NOWY „ZNAK POLICYJNEJ PAMIĘCI” W SZKOLE POLICJI W KATOWICACH
2 kwietnia 2020
Żony policjantów o ich pracy w dobie koronawirusa. “Nie daj się tam, wróć do mnie cały”.
3 kwietnia 2020
Pokaż wszystkie

Projekt rozporządzenia MSWiA w sprawie rozkładu czasu służby policjantów w ocenie Andrzeja Szarego, w wywiadzie dla portalu Infosecurity24.pl

Na stronie Rządowego Centrum Legislacji pojawił się przygotowany przez resort spraw wewnętrznych i administracji projekt rozporządzenia w sprawie rozkładu czasu służby policjantów. Różni się on jednak, choć nieznaczenie, od dokumentu do którego w październiku 2019 roku dotarł InfoSecurity24.pl.

Niepochlebne komentarze funkcjonariuszy wywołała zmiana, jaką ministerstwo zdecydowało się wprowadzić w §9 projektu – informuje portal Infosecurity24.pl w artykule zatytułowanym: “Policja policzy minuty. Zmiany w rozliczaniu czasu służby”.

Andrzej Szary

W artykule cytowane są obszerne fragmenty wypowiedzi – podinspektora Andrzeja Szarego, przewodniczącego Zarządu Wojewódzkiego NSZZ Policjantów województwa wielkopolskiego

(…) W naszej ocenie jest to chory przepis, wymyślony przez urzędnika, który nie ma pojęcia jak funkcjonuje nasza “firma”. Nie rozumiemy tego przepisu i protestujemy przeciwko wprowadzeniu tej zmiany. (…) Myśleliśmy, że to będzie całkiem inny projekt, ale niestety przemycono go po czterech miesiącach i wrzucono taki przepis. Najbardziej kontrowersyjny jest właśnie ten §9, który we wcześniejszym projekcie, który otrzymaliśmy w październiku 2019 roku, wyglądał inaczej. To najgorsza zmiana jaką można było wprowadzić. “W tym projekcie żadna nasza uwaga nie została uwzględniona. Wręcz przeciwnie został zmieniony ten przepis, który był dla funkcjonariuszy korzystny (…)

Andrzej Szary odniósł się także do kwestii niewliczania dyżurów domowych do czasu służby: “Często są to dni wolne, a policjant musi być “na telefonie”, musi być w stanie zdolnym do stawienia się do służby, nie wiadomo o jakiej porze zostanie wezwany, gdy pojawi się taka potrzeba. Często policjant musi dojechać 30 km czy 50 km własnym środkiem transportu. O to również walczymy, by przepis dotyczący tych dyżurów domowych był zapisem racjonalnym. Zmagamy się z tym od niepamiętnych czasów, ale strona rządowa nadal nie uznaje tego za czas służby. Myślę, że należy szukać jakiegoś rozwiązania, które zakładałoby jakąś rekompensatę finansową, lub w innej formie (…).

Cały artykuł pod poniższym linkiem:

Fot. tytułowa jp