Rafał Jankowski: Dobrze, że uwzględniono nasz postulat. Policjant nie może inwestować swoich pieniędzy w jakiekolwiek elementy wyposażenia

Finał walki dzielnicowego z Kutna. Pomawiający kłamał. Został skazany.
25 marca 2019
Czy rozmowa dyscyplinująca będzie zaskarżalna?
25 marca 2019
Pokaż wszystkie

Rafał Jankowski: Dobrze, że uwzględniono nasz postulat. Policjant nie może inwestować swoich pieniędzy w jakiekolwiek elementy wyposażenia

Rafał Jankowski: Dobrze, że uwzględniono nasz postulat. Policjant nie może inwestować swoich pieniędzy w jakiekolwiek elementy wyposażenia

ilustracja

3,5 mln zł wyłoży policja na zakup tzw. imienników dla funkcjonariuszy. Czy jednak wydatek ma sens, skoro nadal nie będą one obowiązkowe i będzie można nosić tradycyjną policyjną „blachę”?
Bój o finansowanie z budżetu tabliczek z inicjałem imienia oraz nazwiskiem policjanta toczyły policyjne związki – i cel osiągnęły. Imienniki będą częścią umundurowania – tak zakłada opublikowany kilka dni temu projekt rozporządzenia MSWiA – pisze Grażyna Zawadka w Rzeczpospolitej w artykule zatytułowanym: „Nazwisko na mundurze policjanta? Nieobowiązkowo”.

Gazeta cytuje wypowiedzi Rafała Jankowskiego:

„Wreszcie jasno określono, że to nie policjanci z własnej kieszeni mają płacić za identyfikatory, wymagane przez cześć przepisów i niektórych przełożonych” – chwali nową regulację NSZZ Policjantów.

Rafał Jankowski

– Dobrze, że uwzględniono nasz postulat. Policjant nie może inwestować swoich pieniędzy w jakiekolwiek elementy wyposażenia. To tak, jakby np. musiał za własne środki kupować kajdanki – mówi „Rzeczpospolitej” Rafał Jankowski, przewodniczący NSZZ Policjantów. I dodaje, że teraz komendy będą musiały zapewnić każdemu funkcjonariuszowi imienniki w postaci trzech tabliczek – jednej metalowej w kształcie prostokąta i dwóch na taśmie z tkaniny.

Jednak na tym koniec „rewolucji” w umundurowaniu.

Bo jak przyznaje policyjny związek, przepisy dopuszczają noszenie tych identyfikatorów zamiast dotychczasowych policyjnych „blach”.

W projekcie rozporządzenia został dodany § 4a, w którym zapisano: „Znak identyfikacji imiennej może być noszony zamiast znaku identyfikacji indywidualnej”. Co oznacza, że imiennik z nazwiskiem policjanci będą mogli przypiąć do munduru zamiast tzw. blachy (w postaci gwiazdy). – Rzeczywiście, policjant będzie miał wybór. Może nosić „blachę” lub imiennik z nazwiskiem. Albo – jeżeli chce – jedno i drugie – przyznaje Mariusz Ciarka, rzecznik KGP, i dodaje, że takie rozwiązanie miało zadowolić wszystkich mundurowych. – Generalnie chodzi o to, żeby policjanta można było zidentyfikować – zaznacza rzecznik KGP.

W projekcie jest także inne ograniczenie – imiennych identyfikatorów nie będą nosić funkcjonariusze działający w „pododdziałach zwartych”, czyli chociażby zabezpieczający demonstracje.

Tymczasem to właśnie uczestniczące w manifestacji osoby poddawane interwencji chciały wprowadzenia obowiązkowych imienników. Bo nazwisko interweniującego policjanta łatwiej zapamiętać niż służbowy numer – twierdziły. Jeśli w życie wejdzie rozporządzenie w proponowanym kształcie, to nazwisk na mundurach nie będą nosić nie tylko funkcjonariusze ustawieni „w szyku” (to sformułowanie zmieniono), ale też np. rozstawieni co 10 m czy ochraniający demonstrację, a ulokowani w różnych miejscach.

To spory zawód dla osób, które oczekiwały lepszego oznakowania takich policjantów. Zwłaszcza że zabezpieczający zgromadzenia nie mają przy sobie także „blach”, wyróżniają ich jedynie napisy na kaskach informujące, z jakiej są kompanii. – Ci policjanci muszą mieć swobodę ruchu. Ale można bez trudu ustalić, kto brał udział w interwencji – zapewnia Mariusz Ciarka.

Już teraz imienniki nie cieszą się wśród policjantów popularnością i wątpliwe, by nastąpiła radykalna zmiana, gdy ich zakup opłaci policja. Skąd ta rezerwa? – Były przypadki napiętnowania nie tylko konkretnego funkcjonariusza, ale także jego rodziny – mówi Rafał Jankowski. Nawiązuje do głośnego incydentu z ubiegłego roku, kiedy poseł Michał Szczerba z PO opublikował w internecie zdjęcie policjanta interweniującego podczas burzliwego protestu pod Sejmem. Polityk podał jego imię i nazwisko, a fala hejtu dotknęła także bliskich funkcjonariusza. Była na tyle poważna, że sprawą zajęła się prokuratura (wciąż prowadzi śledztwo).

W kraju jest ok. 100 tys. policjantów. Każdy zostanie wyposażony w imiennik – więc choć jednostkowa cena jest niewielka, łącznie będzie to wydatek rzędu 3,5 mln zł. Praktyka pokaże, czy miał sens.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *