Policja ma problem z kandydatami do służby

Dorwać Szarego. Policyjny związkowiec krytykował ministra. Ujawniamy, jak BSW szukało na niego haków
6 listopada 2017
Posłanka do PE Krystyna Łybacka pisze do ministra Mariusza Błaszczaka
7 listopada 2017
Pokaż wszystkie

Policja ma problem z kandydatami do służby

ilustracja

„Nie potrafią wykonać podstawowych czynności”. Policja ma problem z kandydatami Policjanci potrzebni od zaraz, we wszystkich województwach. Chętnych nie brakuje, ale nie takich kandydatów czeka policja. Zbyt wielu jest niezbyt sprawnych fizycznie lub słabo wypada w testach psychologicznych. A kryteriów nie sposób ciągle obniżać.

Niebezpieczne akcje to codzienność w pracy policjanta. Dlatego do tej służby powinni trafiać dobrze wyszkoleni i przygotowani funkcjonariusze. Powinni, ale z roku na rok jest coraz większy problem z tymi, którzy chcą wstąpić do policji. – Test wiedzy, który w tej chwili jest przygotowywany, jest testem bardzo podobnym do tych z lat poprzednich. Niestety, kandydaci otrzymują mniejszą liczbę punktów niż w latach poprzednich. Podobnie wygląda to z testem ze sprawności fizycznej.

Coraz gorsi kandydaci

To, jak mówią władze policji, problem ogólnopolski. Chętni, którzy zgłaszają się do pracy, są gorzej wykształceni. Mają też kłopoty z zaliczeniem prostego testu sprawnościowego. – Kandydaci czasami nie potrafią wykonać podstawowych czynności na teście sprawności fizycznej – przyznaje Ciarka. Do tego dochodzi komisja lekarska. Tam też odpada sporo osób. Funkcjonariusze nieoficjalnie przyznają, że w jednym z miast wojewódzkich był problem, by spośród zgłoszonych tysiąca czterystu kandydatów wybrać czterystu, którzy powinni być zatrudnieni. Dochodzi do sytuacji, że niektóre komendy desperacko szukają kandydatów. – Od pewnego czasu polityka naszego wydziału kadr i szkolenia polega na tym, że tak na dobrą sprawę oni czerpią kandydatów z tych odrzuconych czy nieprzyjętych kandydatów w województwach, gdzie jest ich dużo – mówi komisarz Krzysztof Balcer, przewodniczący zarządu regionalnego NSZZ Policjantów w Łodzi.

Niska atrakcyjność zawodu.

W Gdańsku, Białymstoku, Gorzowie czy Łodzi nie udało się zapełnić wszystkich wakatów. W kilku innych wojewódzkich miastach zdecydowano się przyjąć na szkolenie osoby, które podczas testów zdobyły około 60 procent punktów – to dolna granica przyjęć. – Jakość kandydatów do policji spadła. Spadła razem z tym, jak spadła atrakcyjność zawodu policjanta – mówi asp. sztab. Rafał Jankowski, przewodniczący zarządu głównego NSZZ Policjantów. Związkowcy zwracają uwagę, że jest coraz mniej osób, które chcą robić karierę w mundurze, głównie przez niskie zarobki i brak przywilejów emerytalnych. W 2010 roku średnio o jeden etat starało się dziesięciu kandydatów. Teraz jest ich czterech. Sporo funkcjonariuszy odchodzi też ze służby po kilku latach pracy. Do końca tego roku policja powinna zatrudnić jeszcze około dwóch i pół tysiąca osób. Docelowo w tej formacji ma służyć ponad 103 tysiące funkcjonariuszy.

Materiał do obejrzenia pod poniższym linkiem:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *